MOJE WYMARZONE 9-

MIESIECZNE SZALENSTWO

madziorek.myevs.net

 
 

Archive September 2008

 

Week 40

Magda jest smutna

Magda jest smutna i zmeczona. Po calym dniu szkolenia , Magda wraca do domu. Bedzie sie pakowac i przygotowywac do jutrzejszego wyjazdu (3-dniowy oboz szkoleniowy) a potem wejdzie pod koc i bedzie spac. Nie zawsze jest rozowo. 
about:miscellaneous29-9-2008 @ 18:41 UTCno comments

Magda szlifuje francuski

Ok, to dzis troche o moim francuskim, ktorym wszyscy tu sa zachwyceni :))heheheh Serio, ale na kazdym kroku slysze komplementy, ze mowie lepiej niz przecietny Francuz (zakladajac, ze przecietny Francuz nie wie, jak powiedziec bylem i mialem:))) bo poki co ja tego nie umiem, jak rowniez czas przyszly dla mnie w ogole nie istnieje) w kazdym razie, to bardzo dodaje skrzydel i jak mowie bez przerwy, to sie okazuje, ze jakos daje sobie rade.

Dzis mailismy jakies administracyjne sprawy na szkoleniu, wiec ja w tym czasie ucze sie francuskiego i polowa naszej grupy( czyli jakies 8 osob) wraz ze mna zastanawia sie jakiego czasu przeszlego powinnam uzyc w zadaniu. Ogolnie po weekandzie troche gorzej bo spedzilam go z Hester i Perrine nawijajajc po angielsku, wiec dzis jakby troche z trudem moge sie wyslowic.

A weekand...

UUu juz widze poniektore zazdrosne miny, ale prosze Panstwa Madzia sie wygrzewala na sloncu cala niedziele, lezac na plazy, taplajac sie w wodzie no ogolnie wakacje, cieplutko bylo ahhh....Wieczorem poszlam biegac( a, bo nie wspomnialam, ze jakies 3 miasta dalej jest granica z Belgia) wiec mam ambitny plan dobiegniecia do Belgii ( okolo 10 kilom. w jedna strone). To chyba tyle na dzisiaj, bardzo was prosze o jakies komentarze( tylko nie w stylu ten pozal sie boze pamietnik internetowy, Zabo:)) )zebym wiedziala; ze gdzies jestescie po tej drugiej stronie.

No to tyle, chyba wiecej przemyslen nie mam, do zobaczenia jutro.

about:adventure29-9-2008 @ 12:45 UTCno comments

 

Week 39

Magda sie bawi i prowadzi uczone rozmowy

No witajcie. A wiec Magda sie bawi i prowadzi uczone rozmowy w jezyku, w ktorym jest w stanie powiedziec moze z 10 zdan nie robiac powanych bledow, a juz zupelnym mistery jest skonstruowanie zdania w czasie przyszlym lub przeszlym. Ale ok.

Magda prowadzi uczone rozmowy na temat przynaleznosci do danej kultury, bo niedlugo wyjezdzamy na oboz integracyjny, gdzie mamy zaprezentowac cos z polskiej, niemieckiej i francuskiej kultury.

Mysle nad tym intensywnie i nie wiem co moglabym im powiedziec, pokazac czy opowiedziec. Moze macie jakies pomysly?

 

Dzis wolny dzien, przepiekne slonce swieci, wiec wybralysmy sie na plaze, wbieglysmy z piskiem do morza i zaczelysmy sie chlapac, krzyczec i robic zdjecia (do zobaczenia juz wkrotce). Przemilo.

Hester sie na mnie wscieka bo ja nie lubie jezdzic na rowerze i wszedzie ciagne ja za soba na pieszo, klocimy sie i chyba troche przypominamy stare malzenstwo. Zreszta sztuka kompromisu to dla mnie nowosc, bo przeciez wystarczyloby by Hester zgodzila sie na moje pomysly i po problemie. Ale nie. Tak wiec Magda uczy sie kompromisu:))

about:adventure27-9-2008 @ 15:32 UTCno comments

Magda pisze bloga ktory wcale nie jest "pozal sie boze"

Bardzo dowcipnie cale moje wypociny mi wlasnie zniknely, a wiec jeszcze raz od nowa pisze. A zatem juz z pelna lodowka, z poczuciem winy, ze nasz przekochany Baptiste sie poswiecila na 3 godz. i oddal szalowi zakupow z  nami, nie marudzac i cierpliwie znaoszac wszelkie porownania ze w Niemczech to chleb lepszy a warzywa swiezsze,a  w ogole taniej...W koncu wrocilismy do wysprzatanego przeze mnie domu i oddalysmy konwersacji i wymienie muzyki (Hester uwielbia to co ja, czyli smaranje;))

Dzis mamy wolne i po spelnieniu obowiazku poznaia wszystkich studentow dunkierskich:)) plus jednej Polki i


about:adventure26-9-2008 @ 15:34 UTCno comments

A wiec zaczynamy...

Ok, a wiec jestem.To dla tych wszystkich, ktorzy juz sie gdzies tam dopominaja o wrazenia. A wiec zaczynamy...

Ktory to moj dzien pobytu tutaj? Ach, w sumie nie licze, a to dlatego, ze wydaje mi sie, ze jestem tu juz wieki. Najwazniejsza chyba informacja, ze jest mi tu... bezpiecznie, tak, to chyba najlepsze slowo, bezpiecznie. I to pewnie dlatego Baptiste, moj opiekun zapytal mnie ostatnio - "Zawsze tyle mowisz?". Zastanawilam sie nad ta jego uwaga dobre kilka dni, w koncu odkrylam, ze po moim prawie 10-miesiecznym milczeniu mam duzo do nadrobienia. A wiec bla bla bla bla caly czas. Nikt juz nie zadaje mi pyatn bo jak sie rozwine to biedna Hester sie nie ma szansy wypowiedziec. A wiec, jest bezpiecznie, dobrze, troche szybko wszystko sie dzieje, ale sie dzieje.


about:adventure25-9-2008 @ 18:52 UTCno comments

Links

MyEVS album


 
 
Hi there!   If you want me to keep you informed, subscribe to my mailing list!